Dywagacje okołokonsumpcyjne.
Blog > Komentarze do wpisu
Cardhu. Whisky. Speyside rządzi.

Z okazji spotkania rodzinnego tradycyjnie wystawiłem na pokład butelkę whisky. A nawet dwie. Wraz z moim Ojcem porównywaliśmy walory smakowe opisywanego już wcześniej McClelland'sa i świeżo zakupionego Cardhu.

whisky cardhu

Zasadniczo słuchy mówią, że single malty z północnowschodniej części Szkocji zwanej Speyside, są łagodniejsze i przyjemniejsze dla podniebiebia. Oczywiście związana jest z tym również destylacja, woda, miejsce, w sensie beczek w jakich alkohol jest przechowywany i pewnie pierdyliard innych elementów o których jako laik nie mam pomarańczowego pojęcia, a wpływających na smak, zapach i walory poranno-kacowe.

Poza tym, nie da się ukryć że ważna jest też różnica w cenie. McClelland's kosztuje na bezcłówce 15 euro a Cardhu jakieś 50. I to się czuje.

Cardhu jest zdecydowanie delikatniejszym, delikatnie rozgrzewającym trzewia, doskonałym alkoholem do popołudniowo-wieczornego posiedzenia przy dobrym filmie lub w doskonałym towarzystwie rozmawiając o niczym.

Gdzieś wyczytałem, że Cardhu jest single maltem dla kobiet. Może i tak. Ale ja tam takie wyskacze lubię.

 

niedziela, 26 września 2010, pennepesto

Polecane wpisy

  • Ben Riach 12

    Whisky Ben Riach poznałem nieco przez przypadek. Miałem kupić flaszkę przyzwoitego alkoholu na spotkanie rodzinne i zahaczyłem o sklep na Pańskiej 81/83 w Wawce

  • Zielony. Johnny Walker. Green Label.

    Generalnie do Jaśków Wędrowniczków podchodzę sceptycznie. Nigdy nie urzekały mnie smakiem, bukietem czy delikatnie wyczuwalną nutką czegośtam ;-). Ot flaszka do

  • Kac. Olbrzym. Tullamore Dew.

    Z bliżej nieznanych mi powodów kompletnie nie rozumiem zachwytów nad irlandzkim whiskaczem znanym jako Tullamore Dew. Między innymi dlatego jakiś czas temu prze

TrackBack
TrackBack URL wpisu: